Cześć, wczoraj zdecydowałam się na założenie bloga, na którym umieszczać będę przepisy i nie tylko. A ponieważ uwielbiam piec i z tym poniekąd wiążę swą przyszłość- no po prostu zapraszam! : )
Na pierwszy "ogień" lecą ciasteczka owsiane- miałam ogromną ochotę na coś słodkiego, ale i zdrowego( no może nie do końca "zdrowego") więc upiekłam- a oto efekt i sposób ich przygotowania;
Bardziej jestem za wagowym określaniem ilości składników, choć tym razem posłużę sie tym "szklankowym"
Składniki:
-100 gram miękkiego masła
-3/4 szklanki cukru ( najlepiej brązowego, ale nie zaszkodzi gdy użyjecie tego zwykłego)
-2 szklanki płatków owsianych górskich( są najlepszej jakości)
-2 kurze jajka średniej wielkości
-1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
-0,5 szklanki mąki pszennej tortowej
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-szczypta soli
- gorzka czekolada do oblania( użyłam czekolady o zawartości min 45% kakao, z kawałkami wiśni i żurawin)
-opcjonalnie można dodać jakieś orzechy, rodzynki( koniecznie sparzone we wrzątku) etc.
Sposób przygotowania:
Nagrzać piekarnik od 160 ° C max do 180° C
1) W misce utrzeć mikserem miękkie masło, po chwili dodać cukier i ponownie ucierać do uzyskania puszystej masy,
2) dodać sparzone jajka- i dalej ubijać.
3) do masy maślano-cukrowo-jajecznej dodać przesiane mąki, sodę i proszek do pieczenia oraz sól- porządnie wymieszać mikserem, na końcu dodać płatki owsiane i wymieszać- Ciasto będzie gęste, ale da się je potraktować mikserem.
4) na wyłożonej papierem do pieczenia blasze układać kuleczki z ciasta( wielkości dużego orzecha włoskiego) po czym rozpłaszczyć je delikatnie dłonią, aby miały okrągły kształt.
5) Piec ok 12 minut, ale najlepiej zdajcie się na swoje oczy- gdy będą złociste to je wyjmijcie : )
W międzyczasie roztopić czekoladę- do garnka wlać wrzątek, na garnku ustawić odpowiedniej wielkości metalową miskę i wsypać połamaną czekoladę( im mniejsze kawałki tym szybciej ją upłynnimy)
Ostrożnie z ta miską, gdy ją zdejmiecie z garnka "buchnie" wam para, więc nie nachylajcie się nad ta miską : )
Mimo, że będą miały właściwy kolor to będą takie miękkie, ale staną się chrupiące gdy trochę stracą na temperaturze.
Wyłóżcie je na kratkę z piekarnika i za pomocą łyżki starajcie się po nich "pisać" płynną czekoladą.
Smacznego! Kolejny przepis już niedługo! : )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz